Tarta mocno czekoladowa z masłem orzechowym i chrupiącym spodem


Tak, to jest ten moment, kiedy przestaje się myśleć racjonalnie i chce się czegoś bardziej czekoladowego od czekolady. Od tego jest krem czekoladowy, który tak rozprowadza czekoladowy smak po języku, że przepadniecie. To naprawdę satysfakcjonujący deser na zimę, na nieprzemożoną ochotę smaku tej ciemnej słodyczy i o nieco wytrawnym ujęciu, bo nie sypiemy dodatkowego cukru, tylko pozostawiamy słodycz składników samym sobie. Spód jest chrupiący z pysznym aromatem nasion i kokosa. Proste szczęście koniecznie do podzielenia się z bliskimi :)



Składniki:
Spód
30g słonecznika/pestek dyni
30g wiórków kokosa
150g mąki owsianej
1 łyżka kakao
1 łyżka miodu
80g masła

Warstwa orzechowa
opcja1 (tutaj)
150g masła orzechowego 100%
szczypta soli

opcja2 (też się sprawdzi) - wymieszać 
80g masła orzechowego
80g serka śmietankowego
1 łyżeczkę miodu

Masa czekoladowa
80g gorzkiej czekolady
1 puszka mleczka kokosowego (dzień wcześniej włożone do lodówki)
2 łyżki kakao
1 banan
opcjonalnie: 2 łyżki odżywki białkowej

Polewa dla chętnych:
60g czekolady gorzka/mleczna
1/4 szklanki mleka roślinnego/dowolnego

Słonecznik i połowę wiórków krótko zmiksować blenderem na drobniejszą postać. Dodać resztę kokosa, mąkę, kakao, miód i bardzo miękkie masło, trochę rozpuszczone. Zagnieść i włożyć do lodówki. Po 10-20min. Tortownicę wyłożyć papierem do pieczenia, wylepić ją zagniecionym ciastem.
Wstawić do piekarnika nagrzanego na 200 st. C. Piec 15 minut, pilnować bardzo czasu pieczenia, żeby ciasto się zbyt nie spiekło, jeśli mocno dopieka się po krótszym czasie, to wyjąć wcześniej. Wystudzić.
Czekoladę połamać, umieścić w rondelku, wlać 1/3 mleczka kokosowego i podgrzewać, aż czekolada się rozpuści. Zdjąć z ognia, wmieszać trzepaczką resztę mleczka, kakao, zmiksowanego blenderem banana. Wystudzony spód posmarować warstwą orzechową (tu opcja 1), wlać masę czekoladową i wstawić do lodówki na 1-2 godziny, żeby stężało.

Polewa:
W rondelku umieścić czekoladę z mlekiem i rozpuścić na gładką masę, można dolewać jeszcze trochę mleka, żeby czekolada była gęsta, ale lejąca się, trzeba wyczuć. Odstawić na chwilę do ostygnięcia. 
Wyjąć zastygłą tartę z lodówki, polać ją polewą i rozprowadzić łyżką na koło, nie dochodząc do końca brzegów (jeśli wolicie to już Wasza koncepcja).
Wstawić do lodówki do zastygnięcia.




Komentarze

Popularne posty