Omlet klasyczny na słono


Jak zrobicie ten omlet pierwszy raz, to nie odpowiadam za to, że może będziecie go jeść 4 dni z rzędu, faza na niego może dobrze wejść albo po prostu będzie urozmaiceniem. Bardzo szybka i prosta sprawa, a ile możliwości do urozmaicenia. Uwielbiam jajka w tym wydaniu, są delikatne mimo, że podsmażane na patelni, trzeba uczyć się dobrego wyczucia co do konsystencji i tak naprawdę im więcej razy zrobicie taki omlet, tym lepszy wychodzi, chociaż tutaj to żadna żmudna praktyka. Był na śniadanie i na obiad, jak nie chce mi się kombinować z jedzeniem, to jest moja deska ratunku i droga do satysfakcji :)

Omlety na zdjęciach są z różnych dni, oczywiście zasypane bazylią ^^




Skład:
2-3 jajka
1 łyżka wody
sól, pieprz
kawałek sera do tarcia: parmezan, cheddar, bursztyn lub w wersji bez laktozy: płatki drożdżowe
masło lub olej rzepakowy

Do miski wbić jajka, dodać wodę i przyprawić. Roztrzepać widelcem na gładką, jednolitą masę.
Na patelni rozgrzać trochę masła (można skropić olejem), wlać masę z jajek, podgrzewać na średnim ogniu. Gdy wierzch zacznie się ścinać, ale będzie jeszcze lekko mazisty, zatrzeć na całą powierzchnię trochę sera - według uznania ;) Następnie łopatką podważyć brzeg omleta i zakładać go w rulon w trzech częściach, mam nadzieję, że wiecie o co chodzi. Chwilę jeszcze zostawić na patelni, parę sekund i zsunąć na talerz. Posypać jeszcze serem, świeżą bazylią lub rukolą, prażonym słonecznikiem oraz świeżo mielonym pieprzem.






Komentarze

Popularne posty