Fit Banoffee na spodzie brownie




Już od dłuższego czasu, moim zwyczajem jest dostosowywanie popularnych przepisów, pomysłów na ciasta czy przekąski pod siebie. Jak już wiele razy wspominałam, chcę by ciasto również mogło być dla nas wartościowym posiłkiem, a nie taką zapchaj dziurą, żeby tylko posłodziło nasze kubki smakowe i położyło nas na kanapie.
Tak z moich rozważań o fajnym cieście wyszło nieziemskie banoffee. Tradycyjnie jest na kruchym cieście lub kruszonych ciasteczkach, ale ja postanowiłam zrobić na spód wilgotne brownie z dodatkiem cukinii, co pozwoliło mi zmniejszyć ilość masła, a pozostawić przyjemną fakturę ciasta. Cukinia służy jako składnik odżywczy i fakturowy, nie jest w ogóle wyczuwalna.
Do tego mój ulubiony krem-karmel z daktyli z masłem orzechowym i śmietanka z kokosa, wyzwolicielka uciemiężonych objawami po laktozie lub nabiale. 
Rewelacja, polecam w domu, do lunchbox'a, czy na rodzinne spotkania ;)



Spód:
3 średnie jajka (150g po wbiciu do miski)
110g cukinii 
60g masła
60g gorzkiej czekolady
40g mąki jaglanej (może być gryczana/ryżowa)
10g kakao 
1 łyżeczka cukru brązowego/miodu
szczypta soli 
opc. 10g odżywki białkowej

Karmel daktylowy:
130g suszonych daktyli
70g masła orzechowego
szczypta soli

Dodatkowo:
3 średnie banany (340g po obraniu)
400ml-puszka mleczka kokosowego, które jest prawie całe gęste w środku (używam z Lidla), trzymać puszkę w lodówce
kakao

Daktyle włożyć do miseczki i zalać wrzątkiem, odstawić.

W rondelku umieścić masło i połamaną czekoladę, rozpuścić w kąpieli wodnej - ustawiając nad garnkiem z niewielką ilością gotującej się wody. Odstawić, żeby trochę ostygło.

Do dużej miski wbić jajka, dodać pokrojoną z grubsza w kostkę cukinię, zmiksować blenderem na gładką masę. Wlewać powoli czekoladę, cały czas mieszając w misce trzepaczką. Następnie dodać mąkę, kakao, sól, coś do posłodzenia i odżywkę - te dwie rzeczy można pominąć. Dokładnie wymieszać, masa ma być lejąca się .
Formę o śr. 24 cm wyłożyć papierem do pieczenia i wlać do niej ciasto. Wstawić do piekarnika nagrzanego na 180 st. C i piec 18-20 minut, trzeba sprawdzić wcześniej, jak ciasto po wbiciu patyczka się nie obiera, to jest gotowe. Wyjąć ciasto za brzegi papieru na deskę do ostygnięcia. 

Daktyle odsączyć z wody, dodać masło orzechowe, 2-3 łyżki wody i zmiksować na krem. Otworzyć puszkę mleczka, wyjąć łyżką gęstą masę, naszą śmietankę i przełożyć do pojemnika. Na dnie może zostać trochę wody kokosowej, odlać ją do kubka. Śmietankę w pojemniku ubić chwilę na gładko, nie musi być sztywna i schować do lodówki.

Ciasto na papierze przełożyć z powrotem do foremki, nasączyć wierzch paroma łyżkami odlanej wody kokosowej, jeśli jej nie ma, to można użyć innego mleka roślinnego lub pominąć. Nada się też zaparzona kawa, ale to już inny smak.

Na ciasto rozsmarować krem daktylowy. Następnie banany przekroić wzdłuż na pół lub na 3 części, musicie sami zobaczyć jak rozplanować ilość kawałków, do pokrycia ciasta. Banany układać rzędami obok siebie. Niektóre można przekroić na części do dopasowania na boki. Następnie rozsmarować na bananach śmietankę i posypać kakao. Wstawić do lodówki, żeby stężało.


Wartości odżywcze na 100g ciasta (przybliżone):
kcal: 230
białko: 5,4g
węglowodany: 19,6g
tłuszcze: 14g

i masa dobrego samopoczucia :)










Komentarze

Popularne posty