Czereśniowo-truskawkowy koktajl, nieco inaczej


Jeszcze parę dni do końca, a ja już spisuję listę rzeczy, które chcę zrobić w wakacje. Jakiś daleki wyjazd to mi się należy, bo wiem ile nerwów kosztował mnie ten rok, także sobie to odbiję i już ;) Przede wszystkim, byle było dużo przeżywania życia. Może to brzmieć dziwnie, ale co to właściwie teraz znaczy? A właśnie to, że jak wracam po 21 z kina, to zachwycam się pięknem nieba, spowitego chmurami, w różnych odcieniach szarości. Też to, żeby dostrzegać rzeczy, zjawiska i ludzi, na których nie zwracamy uwagi, będąc na co dzień w pośpiechu, żeby skończyć kolejną pracę, zaliczyć kolejny dzień, który iskrzy się samymi literkami i płaskimi matrycami. Czekam, żeby na chwilę zatracić się w tym świecie, gdzie słońce długo świeci na skórę, pot leje się po wejściu na stromą górę, deszcz leje na wątłe włosy, a wierny pies patrzy prosto w oczy. 

Kolejny raz owocowo, kolejny raz z nasionami chia, ale tym razem w innej formie. Konsystencja robi się tu ciekawie zagęszczona. Wzięte do kina, bardzo się przydało.

Składniki:
1 łyżka nasion chia
1/2 szklanki wody
szklanka truskawek
garść czereśni, bez pestek
3 łyżki mleczka kokosowego, stałego
ew. płaska łyżeczka miodu/cukru

Wcześniej: Wsypać nasiona do wody i odstawić na min. godzinę, żeby dobrze napęczniały.
Później zmiksować wszystko na jednolity płyn, można dolać więcej wody lub mleka, jeśli za gęste.






Komentarze

Prześlij komentarz

Jeśli jesteś anonimowym użytkownikiem, to miło mi będzie, gdy podpiszesz się imieniem. Wystarczy wybrać opcję - komentarz jako: "Nazwa/Adres URL" i wpisz swoje imię/pseudonim. Dla mnie to przyjemniej niż anonim ;)

Popularne posty